WIRUS, ZŁO I DOBRO

Czy Dobra nie można rozpoznać bez istnienia Zła jako jego przeciwieństwa? Często pojaiwia się taki argument, że świat nie może z natury rzeczy być wyłącznie dobry i podaje się taki przykład: światła nie można by zobaczyć bez istnienia ciemności bo światło widać dopiero w ciemności, zatem istnienie ciemności jest niezbędne do widzenia światła. Z tego miała by wynikać konieczność istnienia zła. żebyśmy mogli je odróżnić od dobra.

Po pierwsze przeciwieństwa nie są konieczne do rozróżniania, co jest bowiem przeciwieństwem konia? Przecież bez trudu, odróżniamy drzewo od konia mimo, że nie są przeciwieństwami.

Poza tym to co postrzegamy jako ciemność, zwykle nie jest ciemnością totalną, to więcej światła lub mniej. Zupełnie ciemna bezksiężycowa noc przy pełnym zachmurzeniu nie jest absolutną ciemnością.

Po drugie to co postrzegamy jako brak światła gdy odetniemy wszelkie jego źródła, dostrzeżemy je jednak w formie promieniowania, które przecież rejestrujemy czy to w radioteleskopach, czy w zderzaczu hadronów. Chodzi więc raczej o gradację, ilość i rodzaj światła by nazwać coś ciemnością. Ciało doskonale czarne, czy doskonały brak światła są tylko teoretyczną możliwością. Rozróżniamy w tym przypadku raczej przez różne stanóy i natężenia tego samego zjawiska.

Zatem wywód, że dobro nie może istnieć bez istnienia bytu przeciwstawnego, nie daje się utrzymać. Przykład ten nie dowodzi, że istnienie świata pozbawionego zła jest niemożliwe.

Po trzecie w tym twierdzeniu kryje się błąd, że pary przeciwieństw określają co jest dobre a co złe: Jasne ciemne, czarne białe, szczęście, nieszczęście. To nieprawidłowe uproszczenie. Otóż nie każda para przeciwieństw jest parą dobro i zło. Niżej nie jest złe a wyżej nie jest dobre, plus jeden nie jest dobre, a minus jeden nie jest złe. Czy noc jest zła a dzień dobry? Jasne nie jest dobre w porównaniu z ciemne. Równie dobrze białe jak i czarne może być złe i odwrotnie. Zło jest bytem przeciwnym dobru, ale nie każda para przeciwieństw jest parą zło dobro. Zło jest bytem reprezentującym pewien typ działania i pewne cechy, które powodują określone skutki i to je wyróżnia, a nie to, że często potocznie przyrównuje się je metaforycznie do ciemności.

Co jest zatem złe? To zniszczenie i destrukcja są złe, chaos i bezład są złe. Przeciwnicy natychmiast na tą definicję odpowiadają, że to jest względne i zależy na przykład od punktu, z którego obserwuje się to zjawisko.

Wirus niszczy komórkę, by samemu nie ulec zniszczeniu, więc z bez destrukcji komórki również doszło by do zniszczenia – zło w obu przypadkach. Człowiek niszczy roślinę zjadając ją, bo gdyby nie jadł, są, uległ by zniszczeniu – też zło w obu przypadkach. Więc to co jest złe dla komórki jest dobre dla wirusa, a to co jest dobre dla człowieka jest złe dla rośliny. Zatem to co dla jednego jest złe dla drugiego jest dobre. Dlatego zło i dobro mają być pojęciami względnymi i przykłady można by mnożyć. Z tego wywodzony jest wniosek, że nasz świat jest jaki jest i należy się z tym pogodzić. Dalsze wnioski łatwe do wyprowadzenia niosą za sobą tezę, że zło i dobro tak naprawdę nie istnieją, są tylko abstrakcyjnym pojęciami, subiektywnymi odczuciami, wymyślonymi przez człowieka nazwami.

Zaratusztrianie obserwują jednak, że każdy z bytów w naszym świecie może być zły albo dobry, a w każdym razie nie absolutnie dobry czy zły. Dobrym przykładem jest działanie wirusa*, który sam w sobie nie jest złym bytem. Dopiero kiedy zabija jest zły, a kiedy staje się nieszkodliwym elementem swego żywiciela jest dobry, albo nie całkiem zły. Wirus generalnie nie odnosi korzyści z zabicia swojego gospodarza czyli zniszczenia, wręcz przeciwnie, jest mu niezbędny do przetrwania więc gdyby patrzeć jakby z punktu widzenia wirusa to zniszczenie komórki czy gospodarza też jest złe. Jeśli więc zapobiegamy zniszczeniu naszych komórek tak by nie zniszczyć wirusa, zapobiegamy zniszczeniu. Wirus jest zły gdy niszczy swego gospodarza i temu musimy zapobiegać.

W naturze, zła sytuacja to martwica i zniszczenie komórki przez wirusa lub transformacja nowotworowa komórki przez wirusa, w odróżnieniu od lepszej, względnie dobrej jaką będzie zakażenie przewlekłe lub utajone gdzie komórki na skutek infekcji wirusowej nie ulegają zniszczeniu ani przekształceniu nowotworowemu prowadzącemu do zniszczenia całego organizmu. Jeśli wirus nie niszczy swojego gospodarza czy nie powoduje zabójczych zmian nowotworowych to trudno go kwalifikować jako twór wyłącznie zły. Natura więc zna rozwiązania harmonijne przeczące tezie, że to co dobre dla jednego musi być złe dla drugiego.

Podobnie z jedzeniem, nie zawsze musimy zabić roślinę by móc ją zjeść, jedząc jej nasiona i owoce nie powodujemy zniszczenia rośliny, a czasem wręcz przeciwnie rozmnażamy tę roślinę. Jeść mięsa w ogóle nie musimy by nie niszczyć zwierząt możemy też ograniczyć jego spożycie.

Co zatem z drapieżcami, wilkami, lwami, wężami, pająkami, które by przeżyć muszą zabić, a więc nie mają takiej alternatywy jak ludzie czy wirusy. Czy to oznacza, że wracamy do względności pojęcia zła i dobra?

Ta poniekąd słuszna obserwacja dotycząca drapieżników jest prawidłowa pod warunkiem, że nasz świat jest jedynym z możliwych i jest niezmienny, co oznacza że to co obserwujemy jest stanem jaki był, jest i będzie. Z Zaratusztriańskiego punktu widzenia kosmos nie był zawsze taki jak obserwujemy go dziś i nie pozostanie taki na zawsze. Tak wygląda nasz świat teraz, co nie oznacza, że taki zawsze będzie i nie podlega przemianom. Teraz nie jest to świat, ani do końca dobry, ani do końca zły. Powstał w wyniku zepsucia pierwotnego ładu tworzonego kosmosu. To co znamy i w czym żyjemy to kosmos ułomny, oparty na uszkodzeniu pierwotnych praw ustanowionych przez dobry byt, przez agresję złego bytu. Jest także polem zmagania się tych dwóch bytów co spowodowało przemieszanie się wszystkich elementów dobrych ze złymi. Nie jest to także kosmos ukończony, ale stający się dopiero kosmosem zaplanowanym. Jego ukończenie i właściwa realizacja będzie możliwa dopiero po pokonaniu bytu którego działanie przejawia się przez zniszczenie i chaos. W tym świecie istotnie możemy na razie jedynie ograniczać zniszczenie, przez dokonywanie wyboru między większym a mniejszym zniszczeniem. Istnienie istot okrutnych, drapieżców jest więc, w naszym świecie wytłumaczalne co nie oznacza że tak będzie już zawsze.

Z powyższego wywodu można zrozumieć, dlaczego śmierć jest zła? To oczywiste jest zniszczeniem. Podobnie choroba, jest formą chaosu w organizmie gdzie w miejsce ładu w wkracza dysonans spowodowany przez zniszczenia powstające na skutek działania czynników chorobotwórczych. Cierpienie to skutek chaosu w naszych uczuciach lub zniszczenia czegoś w naszym życiu, na przykład poczucia bezpieczeństwa, czy zniszczenia związku z ukochaną osobą lub chaosu w relacjach z ludźmi. Także kłamstwo jest złe ponieważ powoduje i potęguje chaos, któremu sprzyja, co często powoduje zniszczenie, przez zaciemnienie istoty rzeczywistości. Złem dlatego jest także niewiedza i tajemnica bo czyż nie jest ich wynikiem chaos informacyjny i zniszczenia nimi spowodowane?

*INTERAKCJE WIRUS KOMÓRKA (wikipedia)

Interakcje wirus-komórka można podzielić na cytolityczne, przewlekłe, utajone, wywołujące transformację nowotworową i nieefektywne. Warunkiem zajścia jakiejkolwiek infekcji jest wiązanie wirusa z receptorem na powierzchni komórki gospodarza – bez tego komórka jest odporna na zakażenie. Poza tym dany wirus w różnych typach komórek może wykazywać różne typy interakcji[64].

W następstwie zakażenia wirusowego komórki gospodarza może zajść:

  • zniszczenie komórki (martwica, zakażenie cytolityczne) – infekcja doprowadza ostatecznie do destrukcji komórki. Zmiany morfologiczne i degeneracyjne wywołane przez wirus w hodowlach komórkowych określa się efektem cytopatycznym. Podstawowym celem tych zmian jest nie tyle uśmiercenie komórki, co podtrzymywanie replikacji wirusa. W ramach tych zmian zaobserwować można zaokrąglenie komórek, oderwanie się ich od komórek sąsiednich bądź podłoża, tworzenie wielojądrowych komórek olbrzymich, pojawienie się wakuoli w cytoplazmie, tworzenie ciałek wtrętowych. Niektóre wirusy, przejmując kontrolę nad komórką, mogą częściowo lub całkowicie zahamować syntezę nieprzydatnych dla nich makrocząsteczek komórkowych, aby zwiększyć wydajność swojej replikacji. Poza tym pod wpływem pewnych zmian same komórki mają możliwość zainicjowania samodestrukcji – apoptozy[65]. W przeciwieństwie do martwicy, w przypadku apoptozy nie jest uwalniana zawartość komórki, która wyzwalałaby procesy zapalne. Może być ona procesem obronnym, jeśli komórka „popełnia samobójstwo” w celu zapobieżenia wytwarzania potomnych cząstek wirusowych. Niektóre wirusy same zapoczątkowują proces apoptozy, a następnie w pewnym punkcie ją zatrzymują, kontynuując swoją replikację[66];
  • zakażenie przewlekłe – zachodzi ciągłe wytwarzanie wirusa, co jest spowodowane tym, że zainfekowana komórka przeżywa, wirus nie niszczy komórki (zakażenie nielityczne), albo rozprzestrzenianie się wirusa jest ograniczone, przez co śmierć komórek jest równoważona pojawianiem się nowych komórek w wyniku podziału, a netto nie zachodzą straty. Na zachowanie równowagi mogą mieć wpływ także przeciwciała i interferon. Zakażenie przewlekłe może także wynikać z zahamowania przez wirusa apoptozy komórki. Wirus generalnie nie odnosi korzyści z zabicia swojego gospodarza, wręcz przeciwnie, jest mu niezbędny do przetrwania[67];
  • zakażenie utajone (latentne) – genom wirusa jest obecny w komórce, może ulec integracji, ale nie następuje wytwarzanie potomnych wirionów, komórka nie jest niszczona ani nie występują objawy chorobowe[65]. Jednakże jest to aktywna infekcja i produkowane są cały czas pewne kodowane przez wirusy związki, choć w ograniczonym zakresie. Ten typ infekcji jest charakterystyczny dla herpeswirusów i adenowirusów[68]. Wirusy chronione są w ten sposób przed działaniem układu immunologicznego[65], jest to rodzaj strategii, by pozostać w komórkach gospodarza przez długi czas (w przypadku herpeswirusów u ludzi – na całe życie)[68]. Pod wpływem różnych czynników wirusy mogą się reaktywować, przechodząc do aktywności cytolitycznej[65][68];
  • transformacja nowotworowa – w wyniku infekcji pewnymi wirusami DNA i niektórymi retrowirusami komórka może zacząć dzielić się szybciej od pozostałych[69], podlegając przy tym różnym zmianom, m.in. morfologicznym, metabolicznym, ulegając transformacji nowotworowej[65]. Często poprzedza to integracja co najmniej części genomu wirusowego z genomem gospodarza[68]. Takie wirusy bywają nazywane onkogennymi[70]. Mogą one zmieniać ekspresję protoonkogenówgenów supresorowych i innych[71]. Wirusy onkogenne normalnie wywołują zakażenia cytolityczne lub przewlekłe, transformacja nowotworowa jest wydarzeniem rzadkim, jednak brzemiennym w skutkach[72]. Szacuje się, że wirusy odpowiadają za 15–20% wszystkich nowotworów w populacji ludzkiej[73];
  • zakażenie nieproduktywne (ang. abortive infection) – zakażenie komórki, w której wirus replikuje się nieefektywnie (czasem wcale się nie replikuje) lub produkuje cząstki potomne wadliwej jakości[74].

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close