BÓG NIE JEST WSZECHMOGĄCY

CIEMNOŚĆ TO NIE BRAK ŚWIATŁA

english translated version below polish version>

Wielu ludzi pyta – Co to jest to co nazywamy złem, co to jest to zło? Jedna z odpowiedzi w teologii chrześcijańskiej którą zaproponował święty Augustyn brzmi kusząco prosto. – Zło jako coś, byt, stworzenie, zły przeciwnik boga nie istnieje. Zło jest brakiem dobra, choroba jest brakiem zdrowia, cierpienie jest brakiem szczęścia, niewiedza jest brakiem wiedzy i wreszcie ciemność to po prosty brak światła. To wszystko według tej definicji w łatwy sposób możemy zaobserwować. Podane przykłady są tej definicji jakoby dowodem i możemy to rozciągnąć na całą rzeczywistość. Zło jako brak dobra! Ciemność jako brak światła.

Spróbujmy rozważyć właśnie ten przykład ciemności jako braku światła. Pozornie obserwacja prowadzi nas do konstatacji, że tak jest. Zdmuchuję świecę i w pokoju nastaje ciemność bo brak światła, ale po pewnym czasie poświata za oknem sprawia że jednak coś widzimy. To nasze oko uruchomiło inną funkcje, teraz zamiast receptorów w postaci czopków w oku silnie aktywowały się receptory zwane pręcikami. Nie będziemy widzieć kolorów, ale nawet nikła ilość światła pozwoli nam na widzenie czegokolwiek. A więc brak światła był pozorny, bo ono tam było. Stwórzmy jednak ekstremalne warunki, w jaskini po zdmuchnięciu świecy nie zobaczymy nic, pręciki oka niczego nie zarejestruj. Bo brak światła? Okazuję się, że to także zły przykład. Błąd tkwi w tej pozornie słusznej filozoficznej metaforze.

Nauka ma na temat ciemności trochę inne zdanie. Ciemność to nie jest de facto brak światła bo to jest tylko teoretycznie możliwe: Przy zdefiniowaniu światła, jako obejmującego pełne spektrum promieniowania elektromagnetycznego, ciemność rozumie się jako obszar, w którym nie występuje promieniowanie elektromagnetyczne. Tak określonej ciemności nie można utworzyć, gdyż wszystkie ciała wypromieniowują ciepło w postaci promieniowania podczerwonego. Doskonała (absolutna) ciemność jest tylko teoretycznie możliwa w temperaturze zera bezwzględnego, co wynika wprost z prawa Stefana-Boltzmanna. A więc de facto to co odbieramy jako ciemność to zawsze coś. Jest tam światło jako promieniowanie podczerwone, ta materia światła tam fizycznie jest. Jest zawsze tyko my jej nie widzimy. Nie ma braku coś tam zawsze jest! Za pojęciem braku w rzeczywistości czai się jakiś byt.

Teoria zła jako braku dobra nie sprawdza się w realnym świecie. Ciemna materia pozornie nie emituje światła ale jest! Ciemność to tylko nasze subiektywne wrażenie wynikające z ograniczonych możliwości naszych zmysłów. Nie mamy jedynie zmysłowego narzędzia by to zobaczyć. Brak czegoś jest jedynie metaforą językową której używamy dla ułatwienia komunikowania się. W naturze możemy mowić o innym stanie materii, innej konfiguracji elementów. To że tego nie widzimy nie świadczy o tym, że tego nie ma!

NIEBYT NIE ISTNIEJE

Słusznie zauważył już Parmenides: z Elei. Niebyt nie istnieje! Niebyt jest tam pojęciem pustym – nie ma nic, o czym można powiedzieć, że jest niebytem. Istnienie niebytu w jakiejkolwiek formie jest wewnętrznie sprzeczne i bezsensowne, a sama nicość jest jedynie logicznym dopełnieniem pojęcia bytu: czysto poznawczym aktem negacji na tym pojęciu.

„Niebytu nie ma” Brak zdrowia nie jest jakimś niebytem zdrowia lecz taką konfiguracją elementów i zjawisk biologicznych, które powodują chaos i wzrost entropii w organizmie. Z punktu widzenia człowieka taka konfiguracja jest niepożądana, ponieważ powoduje cierpienie, albo śmierć. Pytanie jest zatem zasadne bo po pierwsze coś powoduje te niepożądane sytuacje, to można lepiej lub gorzej objaśniać naukowo. Ale jeśli uwzględnimy istnienie Boga dobrego i wszechmogącego to cieżko wytłumaczyć i zrozumieć dlaczego stworzony przez niego świat jest tak nacechowany tymi konfiguracjami, siejącymi śmierć, chaos i zniszczenie. Po co mu nasze cierpienie.

LOGIKA DWÓCH BYTÓW

Dlatego na pytanie o zło Zaratusztra odpowiada logicznie: od zawsze istniały dwa rodzaje bytów. Jeden jest z racji swojego wyboru Dobry, a drugi Zły. Dobry byt to kreacja, prawo, porządek, ład i harmonia, życie, szczęście, a przeciwstawny mu byt to zniszczenie, destrukcja, anarchia, chaos, bałagan, dysonans, śmierć i cierpienie. Zatem Bóg Zaratusztry jest jednoznacznie i wyłącznie dobry i w żadnym stopniu nie odpowiedzialny za istnienie zła na świecie. Zło jest przeciwstawnym mu bytem i to ono odpowiada za wszystko co określamy jako zło. Z jego objawienia wynika że zły byt przejawia się tworzy takie konfiguracje materialne i duchowe, że w rzeczywistości pojawia się entropia, chaos dysharmonia i zniszczenie. W ten sposób w dobrych bytach możemy zaobserwować destrukcyjne działanie złego bytu. Zdrowy harmonijnie funkcjonujący mechanizm skażony złem chaosu zaczyna działać wadliwie, podobnie organizm żywy. Zło narasta w organizmie jako coraz większy dysonans, powodując coraz większy bałagan komórkowy i genetyczny co w końcu prowadzi do cierpienia istoty żywej a na koniec śmierci. Zło w objawieniu Zaratusztry nie jest więc zredukowane do abstrakcyjnego braku, a wadliwe funkcjonowanie czegokolwiek jest wynikiem istnienia zła jako czegoś realnego i rzeczywistego. Nie może być zlekceważone, ani przez człowieka, ani przez Boga.

NIEUKOŃCZONY KOSMOS

Z tej natury zła i jego przejawów wynika, że nie jest ono zdolne do aktu twórczego, a jedynie psucia i przemodelowywania istniejących stworzonych bytów duchowych i materialnych. Świat, który Bóg powołał do istnienia, był aktem kreacji przeciwstawnej do aktu destrukcji. Zło jednak zaburzyło plan Boga atakując jego twór i nie pozwalając ukończyć kosmosu. Tak powstał nasz świat zwany gumeznisz czyli świat niedoskonały przemieszany i nieukończony składający się z dobrze i źle działających elementów. Intuicyjnie prawidłowo tak go postrzegamy i nasz umysł buntuje się przeciwko paradoksowi, że wszechmogący u dobry Bóg mógłby chciec go takim stworzyć, bo albo nie jest dobry skoro stworzył świat pełen cierpienia i śmierci albo nie jest wszechmocny.

Zaratusztra odpowiada tak: Czy się wam to podoba czy nie, Bóg nie jest wszechmocny, ale jest dobry i to jest wasza nadzieja w tym przemieszanym świecie gumeznisz. Wizja Boga wszechmogącego jest kusząca, ale nielogiczna w konfrontacji z rzeczywistością. Z kolei wizja Boga jako kapryśnego złego demiurga, który stworzył świat jako często paskudne miejsce, jest sprzeczna z obserwacją piękna i wspaniałości stworzenia. Czyż zły demiurg chciałby powołać świat nie do końca zły? Po co tworzył by rzeczy dobre? Byłby to kolejny paradoks. Zaratusztra stara się unikać paradoksów. Logika Zaratusztry skłania go do innej odpowiedzi, do odrzucenia wszechmocy Boga i zostaje wsparta objawieniem. Czym zatem jest świat Gumeznisz.

Gumeznisz to specyficzny sposób widzenia świata i kosmosu przez zaratusztrian. Odbiega on od monoteistycznych wizji świata opartego na jednej zasadzie wszechmogącego boga, który tworząc świat czyni go teoretycznie światem dobrym pełnym harmonii stworzenia, które się dokonało raz na zawsze. Świat zaratusztriański jest gumeznisz, zmieszany. Jest światem skażonym przez zło, przez Arymana, wbrew woli boga, którego zamiarem był świat doskonały. To mieszanina dobra i zła aż po najmniejszy byt mikrokosmicznej skali, Na skutek walki tych dwóch sił proporcje obu elementów ulegają ewolucyjnym zmianom. Świat gumeznisz nie jest ukończonym kosmosem on się dopiero staje. On dopiero będzie.

ŚWIAT ODNOWIONY FRASZOKERETI

Poznanie człowieka jest celowo ograniczane i hamowane przez siły ciemności, stąd wyobrażenie sobie świata innego niż pożerasz i będziesz pożarty jest trudne jeśli nie wręcz niemożliwe. Jak komuś co całe życie żył na pustyni opisać słowami morze, śniegi `Grenlandii, dżunglę Amazonii, każ mu to narysować, a naszkicuje inną wersję pustyni. stąd wyobrażamy sobie jedynie Świat idealny na podstawie świata ułomnego, widzimy świat chory jako świat zdrowy, chore prawa walki jako harmonijne reguły. Harmonia przyrody jest w gruncie rzeczy pozorna, stąd bezustanna ewolucja świata ku wyższym formom, które zostaną w pełni zrealizowane dopiero po odnowie świata czyli Fraszokereti.

Nasz świat nie jest ani idealny, ani zupełnie popsuty. Stąd rzeczy brzydkie z pozoru mają swoje ukryte piękno, a za pięknem węża czai się często śmierć. Piękni ludzie są więc częstokroć kanaliami, a brzydal to często dusza człowiek. reguły przyrody są obecnie regułami wojny i są dobre na wojnie, ale po co komu reguły wojenne w pokojowym świecie, który nastanie. Ten świat w swoich dobrych przyjaznych aspektach jest przedsmakiem docelowego odnowionego świata, który będzie. Temu odnowionemu światowi nie będzie potrzebna śmierć, która w świecie gumeznisz zdaję się czasem pełnić praktyczną rolę. Rozpad i chaos nie będą potrzebne do rozwoju jak złudnie przekonuje nas do tego zło w naszym świecie. Świat bez zła jest możliwy jeśli spojrzymy na jego jasną stronę, to jedynie nasza ułomność w tym świecie sprawia, że często nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić dobrego świat i pochopnie godzimy się na zło. Na szczęście w wizjach i snach dobrych go przeczuwamy, wbrew filozofii niezbędności zła chaosu nicości i zniszczenia. To on – Drudż kłamca, szepcze nam do ucha: Nie wierz w świat doskonały, zło jest niezbędne! Tylko ten świat jest prawdziwy! Czyżby? W wizji, którą usiłuje narzucić zły duch, musisz zabijać by żyć, niszczyć by tworzyć, umierać by się coś narodziło. Wszystko jest kołowrotem śmierci i życia. Ale to jest, to jest, a nie jest tym co będzie. Nie jest tym co razem z Bogiem dopiero budujemy.

english version

GOD IS NOT OMNIPOTENT

DARKNESS IS NOT ABSENCE OF LIGHT

Many people ask – What is what we call evil, what is this evil? One of the answers in Christian theology proposed by Saint Augustine sounds temptingly simple. – Evil as something, existence, creation, evil opponent of God does not exist. Evil is a absence of good, illness is a absence of health, suffering is a absence of happiness, ignorance is a absence of knowledge and finally darkness is simply a absence of light. All this according to this definition, we can easily observe. The examples given are supposedly proof of this definition and we can extend it to the whole reality. Evil as a absence of good! Darkness as a absence of light.

Let’s try to consider this example of darkness as the absence of light. Seemingly observation leads us to the conclusion that it is so. I blow the candle and the room gets dark because there is no light, but after a while the glow outside the window makes us see something. It was our eye that activated another function, now instead of receptors in the form of Cone cells in the eye, receptors called Rod cells were strongly activated. We will not see colors, but even a small amount of light will allow us to see anything. So the absence of light was apparent because it was there. Let’s create extreme conditions, however, after blowing out the candle we will not see anything, the eye Rod cells will not register anything. Because no light? It turns out that this is also a bad example. The mistake lies in this seemingly valid philosophical metaphor.

Science has a slightly different opinion about darkness. Darkness is not a de facto absence of light because it is only theoretically possible: When defining light as covering the full spectrum of electromagnetic radiation, darkness is understood as an area in which there is no electromagnetic radiation. Such defined darkness cannot be created, because all bodies radiate heat in the form of infrared radiation. Perfect (absolute) darkness is only theoretically possible at absolute zero temperature, which results directly from the Stefan-Boltzmann law. So de facto what we perceive as darkness is always something. There is light as infrared radiation, this matter of light is there physically. It’s always the only ones we don’t see her. There is no vacuum, not being. There is always something there! There is always something behind the concept of absence.

The theory of evil as a absence of good does not work in the real world. Dark matter does not seem to emit light, but it is! Darkness is only our subjective impression resulting from the limited possibilities of our senses. We just don’t have a sensual tool to see it. The absence of something is just a language metaphor that we use to facilitate communication. In nature, we can talk about a different state of matter, a different configuration of elements. The fact that we can’t see it does not mean that it is not there!

NOTHING IS NOT

Parmenides from Elea has rightly noticed: „It is necessary to speak and to think what is; for being is, but nothing is not”. It doesn’t exist! Non-existence is an empty concept there – there is nothing to say that it is non-existence. The existence of non-existence in any form is contradictory and senseless, and nothingness is merely a logical complement to the concept of being: a purely cognitive act of negation on this concept.

„There is no non-existence”. Absence of health is not some non-health but such a configuration of biological elements and phenomena that cause chaos and an increase in entropy in the body. From a human perspective, this configuration is undesirable because it causes suffering or death. The question is therefore justified because first of all something causes these undesirable situations, it can be explained better or worse scientifically. But if we consider the existence of a good and almighty God, it is hard to explain and understand why the world he created is so characterized by these configurations, spreading death, chaos and destruction. For what suffering is need?

Logic of two beings

That is why, when asked about evil, Zoroaster answers logically: there have always been two types of entities. One is Good and the other Bad. Good existence is creation, law, order, order and harmony, life, happiness, and the opposite existence is devastation, destruction, anarchy, chaos, mess, dissonance, death and suffering. Thus the God of Zoroaster is unequivocally and only good, and in no way responsible for the existence of evil in the world. Evil is an opposite being and it is responsible for everything that we define as evil. His revelation shows that evil existence manifests itself in exactly such material and spiritual configurations that in reality entropy, chaos, disharmony and destruction occur. In this way, in good beings, we can observe the destructive effect of a bad being. A healthy, harmoniously functioning mechanism, contaminated by the evil of chaos, begins to malfunction, as does a living organism. Evil builds up in the body as a growing dissonance, causing more and more cellular and genetic mess, which eventually leads to the suffering of a living being and finally death. Evil in the revelation of Zoroaster is not reduced to an abstract absence, and the malfunctioning of anything is the result of the existence of evil as something real and real being. It cannot be ignored, neither by man nor God.

UNFINISHED COSMOS

It follows from this nature of evil and its manifestations that it is not capable of a creative act, but only spoiling and remodeling existing created spiritual and material beings. The world that God brought into existence was an act of creation opposite to the act of destruction. Evil, however, disturbed God’s plan by attacking his creation and not allowing to finish the cosmos. This is how our world called gumeznish was created, i.e. the imperfect world mixed up and incomplete, consisting of well and badly functioning elements. We perceive it so intuitively but our mind rebels against the paradox that the almighty good God could want to create him evil because he was either not good ,because he created a world full of suffering and death, or he is not omnipotent.

Zoroaster answers like this: Whether you like it or not, God is not almighty, but he is good and that is your hope in this intermixed world of gumeznish. The vision of Almighty God is tempting, but illogical when confronted with reality. In turn, the vision of God as a capricious evil demiurge, who created the world as a often nasty place, contradicts the observation of the beauty and splendor of creation. Would an evil demiurge want to create a world that is not entirely bad? Why would he create good things? This would be another paradox. Zoroaster tries to avoid paradoxes. Zoroaster’s logic prompts him to respond in a different way, to reject God’s omnipotence, and it is supported by revelation. So what is the world of Gumeznish?

Gumeznish is a peculiar way of seeing the world and the cosmos through the Zoroastrians. It diverges from monotheistic visions of a world based on one principle, the almighty god, who by creating the world makes him theoretically a good world full of harmony of creation that was accomplished once and for all. The Zoroastrian world is Gumeznish, mixed. It is a world tainted by evil, by Ahriman, against the will of a god whose intention was a perfect world. It is a mixture of good and evil up to the smallest being of the microcosmic scale. As a result of the struggle of these two forces, the proportions of both elements undergo evolutionary changes. The world of Gumeznish is not a completed cosmos, it is just becoming. It will be created, It will be in future.

FRASHOKERETI RENEWED WORLD

Knowing man is deliberately limited and inhibited by ruthless darkness, so you can,t imagining a world other than where you devour all and in the finish in the future you will be eaten. As someone who has lived in the desert all his life can describe in words the sea, snowy Greenland , Amazon jungle, Can he draw the jungle, no! He will draw another version of the desert. Hence I can only imagine a perfect world based and imaging on a defective world. We see the sick world as a healthy world, sick fighting laws as harmonious rules. The harmony of nature is not true it’s ostensible, hence the constant evolution of the world towards higher forms, which will fully realized only after the renowation of the world, i.e. Frashokereti.

Our world is neither perfect nor completely broken. Hence, ugly things seem to have their hidden beauty, and death often lurks behind the beauty of a snake. Beautiful people are often beasts, and ugly is often the good of a man. The rules of nature are now the rules of war and are good at war, but who needs war rules in a peaceful world and ideal world which will to come to us. Our world, this world in its good friendly aspects is a foretaste of the target renewed world that will be. This renewed world will not need death, which in the Gumeznish world sometimes seems to us that she play a practical role. Disintegration and chaos will not be needed for development. We are deceptively convinced by the Evil Spirit in our world, that it have been necessary. But it is not true. A world without evil is possible if we look at its bright side

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close