Zaratusztrianie pod macedońskimi rządami

Niezwykłe jest to, że chociaż Aleksander był uczniem Arystoteles, który bardzo szanował Zaratusztrę i starożytny zakon magów, w ocalałych annałach nie ma wzmianki o żadnym spotkaniu między nim a magami,

ani o żadnym dobrodziejstwie poświadczonym z jego strony wobec irańskiego kapłaństwa lub ich miejsca kultu. Jednak generalnie był znany jako „najbardziej” szanujący na religię ”. Pisano onim, że kierował swoje osobiste modły do bóstw innych krajów, w których walczył – bezimiennych opiekuńczych istot w górach nad Issusem, Melkartowi, Bogom z równiny Indusu. Co więcej, w Egipcie i Babilonii brał udział w tradycyjnych obrzędach kultu i uczynił hojne dobrodziejstwa dla świątyń i kapłanów. W tych ziemiach mógł przedstawić siebie jako wyzwoliciela, który przychodzi aby uwolnić ich od jarzma Persji, podczas gdy do samego Iranu przybył jednak jako samozwańczy mściciele i przystąpił do grabieży, palenia i zabijania. W przypadku zaratusztrian, takiemu człowiekowi można było przypisać tylko jedną rolę w kosmicznym dramacie, a mianowicie ten o stworzeniu Ducha Zła. Wyrocznia perska nazywa go sługą Angra Mainyu. Ta wyrocznia, najprawdopodobniej w zachodniej Anatolii, przepowiedziała: „Również w pewnym czasie przyjdzie do zamożnych ziemia Azji niewierny mężczyzna ubrany w purpurowy płaszcz na ramionach, dziki, obcy sprawiedliwości, ognisty. Spadnie jak piorun. Cała Azja poniesie złe jarzmo, a ziemia, zatopiona zostanie i wchłonie dużo krwi. Ale mimo to Hades (Angra Mainju) będzie mu towarzyszył we wszystkim, chociaż on nie wie o tym. Tych, których rasę chciał zniszczyć, przez nich zostanie zniszczona jego własna rasa.” Kapłani zoroastryjscy trzymali się mocno tego przekonania, że Aleksander należał w całości do Złego Ducha.

Niechęć kapłanów zoroastryjskich do współpracy z Aleksandrem pomagają wyjaśnić skąpe wzmianki o nich przekazane przez jego kronikarzy. Wydaje się również, że nierzadko jego najazd doprowadził do ich eksterminacji. Wiekowa tradycja zaratusztriańska, zarówno ze wschodniego, jak i zachodniego Iranu, utrzymywał, że Aleksander zabijał kapłanów. Oczywiście wielu musiało zapewne zginąć wraz z innymi niewalczącymi podczas podboju, ale powtarzająca się w tekstach i tradycji informacja wydaje się specyficzna. Magowie byli szczególnie narażeni na śmierć ponieważ czuli, że ich obowiązkiem jest stawienie oporu i wpływanie na swoich ludzi, aby stawiali opór najeźdźcy. Historycy greccy piszą, że w Indiach bramini podburzali lokalnych radżów do przeciwstawiania się Aleksandrowi, ryzykując, a czasami tracąc w ten sposób własne życie i wydaje się prawdopodobne, że magowie zaratusztrianizmu odegrali podobną rolę w Iranie, zachęcając np do powstań, które trwały tam nawet po tym gdy cały kraj został ujarzmiony. Te powstania miały miejsce zarówno na wschodzie i na zachodzie pokonanej Persji Achemenidów. Opór przeciw grekom był wyjątkowo zaciekły, zarówno na wschodzie jak i na zachodzie. Nawet w Anatolii cała północ nie poddała się władzy Aleksandra lub potem wywalczyła sobie niezależność i nie rzuciła się w ramiona Hellenów hołdując zdecydowanie perskim tradycjom i religii. Zarówno Pont, Kapadocja, większość Trapezuntu, Armenia, jak i kaukaskie państwa takie jak Kolchida, Iberia i Albania, pozostawały jedynie formalnie zależne od diadochów i zostały wierne zaratusztrianizmowi.

Krótkie rządy Aleksandra były dla zaratusztrian jednak jedynie krwawym antraktem. Gorsze miało dopiero nadejść w postaci wojen diadochów po śmierci władcy. Efemeryczne imperium Macedończyka zostało rozbite przez jego własną armię i jej wodzów. Wielu diadochów widziało się w roli Panów imperium, którzy czerpać będą do tego korzyści z bogactw wschodu i lukratywnego handlu z Indiami. Te ambicje wbrew panującej opinii przyniosły wręcz odwrotny skutek. Bezustanne wojny i klęski na wschodzie utrudniły handel, a podporządkowana militarnym celom gospodarka podupadła na tyle, że Rzym nie miał większych kłopotów z przejęciem Anatolii, Syrii, Palestyny i Egiptu, a Partowie wschodnich prowincji diadochów. Nie przyćmiewa to osiągnięć hellenistycznej kultury greckiej na zachodzie zasilanej złotem wschodu, ale ten rozbłysk wydaje się blaskiem spadającej gwiazdy.

Rozbicie imperium Aleksandra oznaczało także rozbicie społeczność zaratusztriańskiej. Większość Zaratusztrian zamieszkała na terenach opanowanych prze Seleukosa i jego następców, ale część znalazla się się pod rządami Ptolemeuszy w Egipcie, Cylicji i Syrii, o wiele więcej zaratusztrian znalazło się w domenach Antygona, a jeszcze inni w imperium Maurjów na ziemiach Achemenidów podbitych przez tę dynastię Indyjską. Mniejszość zaratusztriańska mieszkała także w Atropatene, Armenia, Commagenie i Poncie, nadal byli rządzeni przez współwyznawców; ale podlegali pogańskim z ich punktu widzenia królom i prawie wszyscy cierpieli bezpośrednio na skutek spustoszeń dokonanych przez wojska Aleksandra, a potem na skutek wojen toczonych prawie bez przerw przez walczących ze sobą diadochów. Ciągłe kontrybucje, rabunki i straty w ludziach połączone z niezrozumieniem, a często wrogim stosunkiem greków do ich religii nie sprzyjały przyjaznym stosunkom Greków z zaratusztrianami. Władcy greccy, mimo tworzonych pozorów słabo asymilowali się z ludnością podbitych terenów, co być może przyczyniło się w końcu do sukcesu Partów, którzy odwołali się do tradycji zaratusztriańskich i achemenidzkich.

Zachowanie greckich najeźdźców na terenach byłego imperium Achemenidzkiego bardzo dobrze ilustrują losy dynastii i państwa Seleukidów.

Jednym z Diadochów którzy wykroili sobie największe własne państwo po śmierci Aleksandra był Seleukos, macedoński arystokrata należący do bliskiego otoczenia Aleksandra Wielkiego. Podczas masowych uroczystości ślubnych w Suzie zorganizowanych przez Aleksandra w roku 324 p.n.e. Seleukos zawarł małżeństwo z Apame, córką baktryjskiego arystokraty Spitamenesa. Jako jedyny z diadochów po śmierci Aleksandra nie oddalił on swojej irańskiej żony i ten związek „miał daleko sięgające konsekwencje dla późniejszej kariery Seleukosa, tworząc rodzinne więzi z czołowymi rodami irańskiego północnego wschodu, gdzie pierwsi Seleukidzi ostatecznie odnieśli większy sukces w uznaniu swojej władzy niż Aleksander”.

Po śmierci tego ostatniego regent Perdikkas mianował Seleukosa chiliarchą i dowódcą hetajrów. Pomimo to Seleukos przyłączył się do grupy spiskowców, która w roku 320 p.n.e. zabiła Perdikkasa podczas jego wyprawy przeciwko zbuntowanemu zarządcy Egiptu Ptolemeuszowi. W ramach zawartego wówczas porozumienia Seleukos otrzymał satrapię Babilonii, która miała stać się zalążkiem państwa Seleucydów. W roku 315 p.n.e. Seleukos został wyparty ze swojej satrapii przez Antygona, jednak powrócił do niej w roku 312 p.n.e. z pomocą Ptolemeusza (wydarzenie to uznano później za początek tzw. ery Seleucydów). W latach 311 – 308 p.n.e. Seleukos pokonał siły Antygona w Babilonii, by następnie poszerzyć granice swojego państwa na wschodzie, opanowując Iran i Baktrię. Ok. 306 p.n.e. zaatakował też panującego w Indiach Ćandraguptę, jednak nie będąc w stanie go pokonać ostatecznie zawarł z nim traktat, w którym oddawał mu ziemie na południe i wschód od Hindukuszu. Przekazał mu dolinę Indusu, Gandharę i wschodnie regiony Arachozji i Gedrozji, otrzymując w zamian m.in. 500 słoni bojowych. W ten sposób zapoczątkował straty macedońskie na wschodzie a jego następcy tracili je dalej.

Imperium Mauriów z Asioki

Mimo pozorów zachowania perskich tradycji (przyjęcia tytułu Basileus Megas) i urzędów szybko zaczął ustanawiać centralną administrację posługującą się językiem greckim. „Tworzył więc podwójny układ, w którym obok tradycyjnej, miejscowej arystokracji, mówiącej po aramejsku lub persku, wyrastała na bazie zajmowanych urzędów nowa elita, posługująca się językiem greckim i związana z Seleukosem jako charyzmatycznym władcą więzią o charakterze osobistym – zgodnie z macedońską tradycją”, Miało to swoje konsekwencje w stosunku jego następców także do zaratusztrian.

Po zwycięstwie pod Ipsos w 285 r. p.n.e. Seleukos podjął decyzję o budowie w Syrii nowej stolicy, Antiochii, co miało zaważyć na przyszłych dziejach Seleucydów. O ile bowiem dotychczasowa stolica, Seleukeja, leżąc w Mezopotamii pozwalała także na kontrolę nad irańskim wschodem, to ze względu na odległość sprawowanie takiej kontroli z syryjskiej Antiochii okazało się w praktyce niemożliwe. Seleukos został zamordowany przez Ptolemeusza Keraunosa, przebywającego na jego dworze syna Ptolemeusza. Panowanie Antiocha i jego następców było właściwie nieustającym pasmem wojen buntów i mordów, dokonywanych również we własnej rodzinie. Historia dynastii Seleukidów została zdominowana także przez niesłabnącą wrogość pomiędzy nimi, a Ptolemeuszami. Krótkotrwałą stabilizacja miała miejsce za panowania Antiocha III wielkiego. Jednak w w 190 p.n.e. został pokonany przez rzymskie siły i ich pergamońskiego sojusznika Eumenesa II w bitwie pod Magnezją. Zawarty potem w 188 p.n.e. w Apamei pokój zmuszał Antiocha do rezygnacji z terenów na zachód od gór Taurus, zapłaty ogromnej kontrybucji i likwidacji swoich słoni bojowych. Był to koniec zachodnich ambicji Seleucydów. Rok później Antioch zginął podczas zamieszek wywołanych jego próbą złupienia świątyni Bela w Elymaidzie.


Syn Antiocha Seleukos IV zapisał się w historii jako rabuś skarbów świątynnych, Na okres jego panowania przypada początek konfliktu z Żydami z Palestyny – Antioch podczas wojny z Egiptem złupił świątynię w Jerozolimie, lecz na wieść o jego dyplomatycznej porażce nad Nilem w mieście wybuchły zamieszki. Seleucyda odpowiedział zburzeniem murów świątyni i próbą narzucenia Żydom kultu pogańskiego, co tylko pogorszyło sytuację – konflikt przekształcił się w otwartą wojnę (powstanie Machabeuszów). W 165 p.n.e. Antioch rozpoczął kampanię na wschodzie, próbując odzyskać utraconą na rzecz wzmocnionych Partów Persydę, jednak rok później zginął przy próbie rabunku bogactw świątynnych.

W 63 r. p.n.e. ostatni skrawek państwa Seleukidów w Syrii, stał się prowincją rzymską.

Trochę na ironię wygląda, że bóstwem opiekuńczym dynastii Seleukidów był Apollo – uważany za boga słońca, piękna, prawdy, patrona poezji i sztuki.

Ten utylitarny i nietolerancyjny stosunek do miejsc świętych innych ludów i powtarzające się łupienie świątyń i bogactw zgromadzonych przez wyznawców innych religii, charakteryzuje również relację seleukidów z zaratusztrianami. Greccy władcy co prawda probowali czasem budować porozumienie między wiarą najeźdźców i pokonanych, ale czynili to w typowy dla tamtych czasów sposób utożsamiając na przykład zaratusztriańskie święte istoty z ich bóstwami. Wertragnę utożsamili z Heraklesem, Apollina-Heliosa z Mitrą, lub Afrodytę z Nannają-Anahitą, co nie przeszkodziło im w Ekbatanie świątyni tej ostatniej złupić i spalić.

Również zwyczaje związane z przepisami czystości praktykowane przez zaratusztrian były Grekom obce. Już podczas inwazji Aleksandra powstały paszkwile opisujące na przykład, że zaratusztrianie kości swych zmarłych wmurowują w siedziby swych budynków i mury miast. Równie makabryczne były fantazje Onesicritusa. Twierdził, że Sogdianie i Baktrowie porzucali starych i chorych. Dalej Strabon powtarzał za nim, że Aleksander dopiero​​”przekonał Sogodyjczyków, aby wspierać swoich rodziców, a nie ich zabijać ” Porfiryn z kolei pisał „I Baktrianie wystawiają żywcem starych ludzi na żarłoczność psów” Czy jakiś cień prawdy tkwi w tych opowieściach rodem z horroru? W minimalnym stopniu. Praktykowany przez zaratusztrian zwyczaj powietrznej ekspozycji zwłok i gromadzeniu kości w ossuariach, po oczyszczeniu ich przez padlinożerców przypuszczalnie ukształtował się w czasach późno-achemenidzkich. Prawdę jednak przekręcono i dopisano fantastyczne wątki. Fantazjowanie historyków greckich by przedstawić zwyczaje religijne podbitych w jak najgorszym świetle, było klasyczną propagandą uzasadniającą akty przemocy i nietolerancji wobec podbitych. Konflikty z Grekami budziło też małżeństwo ksawedodach praktykowane między bliskimi krewnymi, głównie wśród arystokracji perskiej. Grecy z jednej strony oburzali się na ten paskudny zwyczaj, a jednocześnie Ptolomeusze praktykowali małżeństwa w swojej rodzinie jakoś się tym nie przejmując. Była to zresztą w starożytności praktyka dość częsta zapobiegająca utracie majątku i pretensji do tronu przez inne rody.

Różne były także losy zaratusztrianizmu w poszczególnych częściach byłego państwa Achemenidów. Atropatene była państwem de facto perskim założonym w  323 p.n.e. przez perskiego satrapę Atropatesa. Królestwo, którego centrum znajduje się w dzisiejszym północnym Iranie , było rządzone przez potomków Atropatesa aż do początku I wieku naszej ery. W tej niezależnej praktycznie od Greków części Medii zaratusztrianizm rozwijał się bez przeszkód poza okresem najazdów Aleksandra. Sprytna polityka królów Atropatene pozwoliła na przetrwanie państwa i religii aż do podboju partyjskiego, który dla zaratusztrianizmu nie stanowił już zagrożenia.

Podobnie było czym bardziej na wschód, czym mniej kolonistów greckich tym mniej było prześladowań, tak się rzeczy miały zarówno w Sogodianie jak i w Baktrii gdzie mieszały się różne religie i praktyki religijne tworząc swoje czasem synkretyczne lokalne odmiany

Na terenach opanowanych przez Maurjów mimo infiltracji buddyzmu za Asioki, panowała tolerancja religijna i to raczej zaratusztrianizm wpływał na pewne zjawiska w w religii buddyjskiej niż odwrotnie. Mimo różnicy poglądów i zasadniczych przekonań buddyzm i zaratusztrianizm koegzystowały na terenach wschodniej Persji bez większych konfliktów. Dopiero za Sasanidów budddyzm spotkał się z wyraźną niechęcią magów zaratusztriańskich wobec nacisku mnichów tej religii ogarniętych prozelickim zapałem.

Rozpad państw greckich na terenach Persji i Azji centralnej i powstanie nowego Imperium Partów, został przyjęty przez zaratusztrian i Irańczyków z radością, kończył bowiem okres zapoczątkowany przez Aleksandra zwanego „guzastag” przeklęty. Jego najazd przysporzył zaratusztrianom strat niepowetowanych nie tylko w postaci prześladowań ale co najgorsze utraty części Awesty, a więc przesłania Zaratusztry.

Państwo Partów w I w n.e.

Opracowanie w oparciu o książkę: „A History of Zoroastrianism, Zoroastrianism Under Macedonian and Roman Rule”: Vol. 3, January 1, 1991 by Roger Beck F. Grenet , Mary Boyce


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close